storagestandard.pl - wszystko o pamięciach masowych - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

popularne

Najczęściej czytane

więcej...

powiększ tekst >
AKTUALNOŚCI

Kaseta magnetyczna o pojemności 50 TB

28 maja 2010

Janusz Chustecki, IDG News Service
Hitachi Maxell i Tokyo Institute of Technology opracowały wspólnie technologię produkcji nośnika magnetycznego, dzięki której na jednej kasecie zawierającej taki nośnik będzie można zapisać do 50 TB danych (czyli 33 razy więcej niż na używanych obecnie kasetach LTO Ultrium 5).

NetWorld — Hitachi Maxell i Tokyo Institute of Technology Maxell opracowały - wykorzystując do tego celu nanotechnologię i specjalny magnetyczny proszek - ultra cienki magnetyczny film. Stosując metodę prostopadłego zapisywania danych, na jednym calu kwadratowym takiego nośnika można zapisać ok. 45 Gb danych (czyli 69,8 Mb na jednym milimetrze kwadratowym).

Kliknij, aby powiększyćTwórcy nowej technologii podkreślają, że jest ona bardzo atrakcyjna (szczególnie do archiwizowania danych) ze względu na bardzo niski pobór mocy w porównaniu z dyskami twardymi zawierającymi wirujące talerze. Inaczej niż w przypadku dysków twardych (które muszą cały czas pracować), kasety magnetyczne można zapełnić danymi i magazynować, a razie potrzeby odczytać z nich potrzebne informacje.

Nowy nośnik przypomina ten stosowany obecnie, jednak różni się od niego tym że jest dużo cieńszy, a napylane na niego cząsteczki materiału magnetycznego mają rozmiar poniżej 10 nanometrów (nanometr to jedna miliardowa cześć metra).

Warto na koniec przypomnieć, że na jednej kasecie LTO-5 można obecnie zapisać maks. 1,6 TB nieskompresowanych danych.

Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 6)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

~Gość

  • ocena: 5
  • IP: 85.128.36.194
  • 28-05-2010, 09:00

A najważniejsze: ile zabierają z tego zaawansowane kody korekcyjne i ile z danych zostaje po np. miesiącu leżenia w zwykłych warunkach np. szafki metalowej stojącej w biurze. I ile czasu trwa zrobienie kopi a ile jej oddtworzenie w sytuacji stresującej awarii, gdzie każda minuta to więcej problemów i strat (i dla ludzi IT i dla firmy).
Może dobrym rozwiążaniem jest, w większych instalacjach, jak zwykle hierarchia pamęci: kopie bieżące na dyskach (macierzach ale innych niż produkcyjne) a z nich na taśmach (pełne i ew. przyrostowe).

~Gość

  • ocena: 5
  • IP: 85.128.36.194
  • 28-05-2010, 09:02

A najważniejsze: ile zabierają z tego zaawansowane kody korekcyjne i ile z danych zostaje po np. miesiącu leżenia w zwykłych warunkach np. szafki metalowej stojącej w biurze. I ile czasu trwa zrobienie kopii a ile jej oddtworzenie w sytuacji stresującej awarii, gdzie każda minuta to więcej problemów i strat (i dla ludzi IT i dla firmy).
Może dobrym rozwiążaniem jest, w większych instalacjach, jak zwykle hierarchia pamęci: kopie bieżące na dyskach (macierzach ale innych niż produkcyjne) a z nich na taśmach (pełne i ew. przyrostowe).