storagestandard.pl - wszystko o pamięciach masowych - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

popularne

Najczęściej czytane

więcej...

powiększ tekst >
ARCHIWUM

Dyskopatia

24 maja 2006

Marek Czapelski
Z twardych dysków korzysta się dziś taniej i wygodniej niż z kartki papieru. Nic dziwnego, że 70 procent dokumentów wytworzonych na komputerach nigdy nie zostanie wydrukowanych. Mogą zginąć na zawsze w razie awarii dysku, na którym są zapisane.


PC World — Statystyka nie kłamie, coraz bardziej uzależniamy się od komputerowego zapisu informacji. Zarówno firmom, jak indywidualnym użytkownikom utrata danych może przekreślić dorobek wielu lat pracy. Dziesięciodniowa awaria w centrum obliczeniowym doprowadza do bankructwa połowę nieszczęśników natychmiast, a 93 procent w ciągu roku. Na szczęście w trzech przypadkach na cztery udaje się odzyskać stracone informacje.

Kolejne wiadomości są bardziej optymistyczne: pięć lat temu przyczyną dwóch trzecich przypadków utraty danych były awarie sprzętu, dziś ich udział spadł do 44 procent. Przy tego rodzaju uszkodzeniach ratowanie bywa najbardziej skomplikowane, a szanse na sukces - najmniejsze.

Natomiast odsetek błędów użytkowników wzrósł dramatycznie, z 10 do 32 procent. Kroniki firm odzyskujących dane odnotowują coraz dziwniejsze przypadki, na szczęście błędy nowicjuszy są najłatwiejsze do naprawienia. W wypadku pozostałych powodów utraty danych niewiele się zmieniło, poza dwukrotnym wzrostem dalej skromnego udziału wirusów, ale to nie jest typowe ich działanie, bo niszcząc system plików szykują także swój koniec.

Szybkie reagowanie

Kliknij, aby powiększyćPrzyczyny utraty danych w 2000 r. Recepty na jeden rodzaj defektów mogą pogłębić inne. Dziwne odgłosy wydawane przez dysk albo brak jego aktywności świadczą o awarii sprzętowej. Ten sam rodzaj kłopotów często fundujemy sobie sami, kiedy w desperacji próbujemy ratować dane wszelkimi dostępnymi środkami. Bywa, że otwieramy obudowę twardego dysku kluczem do konserw lub prasujemy żelazkiem zgniecioną taśmę IDE, a należy natychmiast wyłączyć komputer, wyciągając przewód z gniazdka, pod żadnym pozorem nie wolno defragmentować napędu, przywracać systemu Windows XP ani instalować czegokolwiek na uszkodzonym dysku.

W ponad połowie przypadków skutki błędów użytkowników, programów i ataków wirusów - dane można próbować odzyskać bez pomocy specjalistów. Warunkiem jest fizyczna sprawność napędu, a mylna diagnoza tylko pogorszy szanse. W najprostszych terapiach, które dały się zautomatyzować, można zastosować jeden z wielu programów, mniej lub bardziej skutecznie naprawiających pliki. W razie niepowodzenia automatu warto spróbować odzyskiwania ze zdalną pomocą fachowca - taką opcję oferuje Ontrack od 1998 roku.

Zdalnie

Kliknij, aby powiększyćPrzyczyny utraty danych - aktualne Remote Data Recovery jest w istocie pomostem pozwalającym inżynierom z Ontracka zdalnie zająć się fizycznie zdrowym, ale logicznie chorym dyskiem. Chociaż narzędzie uruchamia się z dyskietki, startowego CD-ROM-u, ewentualnie innego, sprawnego twardego dysku, warto w komputerze wygospodarować trochę miejsca, którego może zabraknąć w czasie rekonstrukcji uszkodzonego napędu. Program nawiązuje szyfrowane połączenie z serwerem Ontracka, ładuje do pamięci operacyjnej odpowiednie narzędzia, za ich pomocą udostępnia twarde dyski pracownikowi laboratorium i zarządza połączeniem internetowym. Zestawem środków apteczka zdalna nie ustępuje szpitalowi w centrali - w wypadku Windows przywraca skasowane pliki i partycje, napędy zniszczone przez programy narzędziowe, naprawia nieważne sektory rozruchowe, struktury opisujące pliki (FAT, MFT), odnajduje zagubione segmenty macierzy dyskowych RAID, serwery Exchange i SQL.

Leczenie rozpoczyna się od naprawienia systemu plików, uzyskania dostępu do danych i postawieniu diagnozy. Jej najważniejszym składnikiem jest lista plików do odzyskania. Po akceptacji wykazu rozpoczyna się naprawa. Po jej zakończeniu połączenie się przerywa, a klient otrzymuje telefonicznie instrukcję, jak powrócić do gry.

Bez samosi

Kliknij, aby powiększyćDyski otwiera się w czystej atmosferze komory laminarnej. Ręce wkłada się z &34;brudnej&34; strony w specjalne rękawiczki. Umożliwiają wykonywanie precyzyjnych czynności po &34;czystej&34; stronie. Jeśli podejrzewasz awarię sprzętu, natychmiast wyłącz komputer. Ponowne włączenie powoduje z reguły kolejne szkody. Dysk powinien się znaleźć jak najszybciej w rękach fachowca. Bez drogiego sprzętu, mikroskopów, możliwości otwarcia i zamknięcia urządzenia w sterylnych warunkach nie ma co marzyć o odczytaniu danych ani naprawie nośnika. Należy zrezygnować z narzędzi diagnostycznych dostarczanych przez producentów dysków. Każdy dodatkowy obrót talerza może powiększyć zniszczenia. Dyski, które uległy zalaniu, najlepiej przesłać do laboratorium w hermetycznym opakowaniu. Próby suszenia i czyszczenia mogą spowodować zarysowanie i uszkodzenie warstwy magnetycznej, a także zainicjować korozję.

Uszkodzenia twardych dysków bywają elektroniczne i mechaniczne. Typ pierwszy może mieć różne przyczyny, najczęstsza to zbyt wysokie napięcie zasilania, poza tym brak właściwej stabilizacji i filtracji napięcia. Zdarzają się jeszcze uszkodzenia w wyniku wyładowań elektrostatycznych, jednak są najczęściej skutkiem niewłaściwego obchodzenia się z dyskiem.

Typową awarią mechaniczną jest uszkodzenie łożysk. Gdy silnik nie potrafi nadać talerzowi właściwej prędkości obrotowej, duży pobór prądu może uszkodzić układy scalone sterownika i spowodować kolejne szkody. Jeżeli dysk nie kręci się z właściwą prędkością, przyczyną bywa też uszkodzenie silnika lub błąd układu sterującego. Gdy uszkodzenie polega na zwarciu uzwojeń, silnik obraca się nierównomiernie, wydając niepokojące odgłosy.

Kolejne powody uszkodzenia łożysk to przegrzanie lub wstrząsy (częsta przyczyna uszkodzenia dysków w spadających laptopach). Łożyska uderzone w kierunki osi silnika nie pracują równomiernie i powodują wibracje. Dodatkowo może dojść do przemieszczenia talerza dysku i głowica przestaje odczytywać ścieżki. Wreszcie może dojść do zderzenia głowicy z powierzchnią talerza magnetycznego, do jej obluzowania lub uszkodzenia.

Kolizje głowic twardych dysków

To 60 procent wszystkich awarii twardych dysków, a tym samym najczęstsza przyczyna utraty danych. Ulega przy tym uszkodzeniu powłoka ochronna oraz warstwa magnetyczna talerza, będąca właściwym nośnikiem danych. Takie zdarzenie jest zwykle skutkiem wstrząsów i/lub uderzeń, które mogą spowodować wibracje talerzy i ramion głowic, a w efekcie zderzenie. W dyskach kręcących się 10 000 razy na minutę głowica porusza się w stosunku do talerza z prędkością do 150 kilometrów na godzinę i gdy z taką prędkością uderzy w jego powierzchnię, zwykle uszkodzeniu ulega co najmniej cała ścieżka.

Częstą przyczyną uszkodzeń dysków jest długotrwałe przegrzanie w wyniku niedostatecznego chłodzenia. Gładka warstwa ochronna na powierzchni talerza może się nadtopić i doprowadzić do kolizji. Głowica przyklei się wówczas do talerza, a to spowoduje poważne, nieodwracalne szkody. Przy niedostatecznym chłodzeniu również elektronika twardego dysku pracuje niewłaściwie.

Granice możliwości

Większość firm zajmujących się odzyskiwaniem danych podejmie się każdego zlecenia, ale granice możliwości są jasno określone. Jeżeli w wyniku uszkodzenia warstwy magnetycznej utracona została fizyczna informacja lub gdy coś ponownie zapisano w sektorze na nośniku, nie pomoże żadne laboratorium świata.

Rekonstrukcja danych za akceptowalną cenę jest tylko teoretycznie możliwa, mimo że ze względu na minimalne błędy pozycjonowania głowicy informacja magnetyczna w sektorze nigdy nie jest zapisywana dokładnie w tym samym miejscu. Rozważmy przykład: na magnetycznej jedynce zapisano magnetyczne zero. W trakcie zapisu zera nastąpiło minimalne przesunięcie w wyniku tolerancji mechanicznego pozycjonowania głowicy. Za pomocą analizy spektralnej można odczytać śladowe pozostałości magnetyczne jedynki. Zupełnie inną kwestią jest decyzja, czy chodzi tu o ślady logicznego zera czy jedynki, ponieważ bardzo trudno stwierdzić, ile razy i jaką wartość zapisano już w tym miejscu. W takiej procedurze należałoby odczytać i przeanalizować dysk bit po bicie. Nakład czasowy i finansowy w wypadku danych liczonych w gigabajtach jest nie do zaakceptowania.

Zdalne odzyskiwanie danych
Dotychczas odzyskano na odległość:

  • 40 milionów plików z systemu Windows NT (NTFS) o łącznej pojemności 3TB,
  • 17 milionów plików z Novell Storage,
  • 1,1 miliarda wierszy z jednej bazy danych Microsoft SQL.


Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 0)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...